WYCHOWYWANIE PSA – wskazówki praktyczne
Uwagi ogólne
Przyjmując pieska do swojego domu, powinniśmy mieć świadomość tego, że
staje się on członkiem naszej, szeroko rozumianej, rodziny. Będzie miał
swoje prawa i obowiązki a naszym zadaniem będzie teraz sprawić, by w miarę
swojego rozwoju, zechciał przyjmować nasze przekazy, nie tylko do swojej
wiadomości ale także do posłusznego wykonywania.
Dla jego i dla
naszego dobra, powinien on zajmować w hierarchii tej rodziny, szczebel
najniższy. Będzie wówczas z przyjemnością i ku naszej radości, wykonywać
dane polecenia i nie będzie odczuwał potrzeby narzucania nam swojej woli.
Ze względów praktycznych, od początku piesek powinien mieć swój kojec
(min. 2 m2 wydzielonej powierzchni na legowisko i toaletę) -
najwygodniej z gotowych segmentów. Konieczna jest również „budka”
, najlepiej w postaci transportowej klatki plastikowej lub drucianej
o wielkości pozwalającej na swobodną postawę stojącą i nieskrępowany obrót.
Zarówno kojec jak i klatka, nigdy nie powinny kojarzyć się pieskowi z karą,
a najwyżej z koniecznością przejściowego odosobnienia i przede wszystkim z
bezpiecznym azylem. Klatka spełniająca tzw. instynkt nory.
Równocześnie z przekonywaniem pieska do kojca i klatki, przebiega jego
nauka do zachowania czystości. Nauka niezwykle ważna z powodów
praktycznych, będąca oddzielnym, zagadnieniem wychowawczym naszego
ukochanego pieska.
Po zaakceptowaniu kojca i klatki, można teraz, jeśli tylko to konieczne,
rozpocząć przyuczanie pieska do niełatwej umiejętności bezbolesnego
przebywania z samym sobą.
Należy ponad wszystko
pamiętać, że argument „kija” w stosunku do „marchewki” ma się u beagle’a
tak, jak 1 : 9! Nic nie ma tu mocy bardziej przekonywającej i nic nie
działa bardziej skutecznie od „marchewki”.
Nauka czystości
Ośmiotygodniowy piesek, siusia zawsze po przebudzeniu, po jedzeniu i po
zabawie. Kupki natomiast w ilości kilka na dobę, pojawiają się z reguły w
kilkanaście minut po jedzeniu. Tak, czy owak, średnia „niebezpieczna” to
około 1 raz na godzinę.
Tuż po przebudzeniu, piesek obwąchuje otoczenie i kręci się w poszukiwaniu
toalety. Aby zapobiec „nieszczęściu”, należy w pierwszych doświadczeniach,
delikatnie pochwycić pieska na ręce. W tym bowiem położeniu, piesek
instynktownie powstrzymuje się… a to pozwala bezpieczne przenieść go na
właściwe miejsce. Tym miejscem może być np. „toaleta ogrodowa” a w
okresach tygodniowej kwarantanny, po szczepieniach, mogą być to np. gazety
rozłożone przy drzwiach wyjściowych. W dalszych doświadczeniach starajmy
się jednak, aby piesek w drodze do toalety sam szedł za nami. Będzie to
bardziej właściwe ze względu na powstawanie u niego oczekiwanych skojarzeń
a w konsekwencji, pożądanych nawyków. Pamiętajmy, że tzw. „przypadkowe
nieszczęścia” zdarzać się mogą tylko w wyniku naszego niedopatrzenia a nie
z winy pieska. Nie wolno karcić go po fakcie, gdy już się załatwił, bo nie
będzie wiedział o co chodzi. Natomiast w czasie trwania tej naturalnej
czynności, można i trzeba wyrazić słowną dezaprobatę, z jednoczesnym
przeniesieniem na właściwe miejsce i …tam pochwalić. Trzeba przy tym
zachować właściwy umiar, by nie zrozumiał, że siusianie jest w ogóle
zabronione. Będzie nas wówczas unikał i osiągniemy efekt odwrotny od
zamierzonego.
Wszelkie niezamierzone „przypadki” neutralizować należy roztworem octu.
Zapach pozostawić można, lub nawet celowo nanieść tuż przy drzwiach
wyjściowych, bo jeśli już piesek w wyniku naszego niedopatrzenia, musiałby
załatwić się w domu, to niech to będzie właśnie przy drzwiach. One
najlepiej kojarzą się z koniecznością wyjścia do toalety ogrodowej. Będzie
w tym przynajmniej jakiś aspekt edukacyjny. Wykładanie gazet w przestrzeni
bytowej pieska, należy w tym okresie stopniowo eliminować, ponieważ
przydatne ongiś…, wywołują teraz niepożądane skojarzenia.
Nocne pobudki należ w zasadzie ignorować, chyba, że wywołane są potrzebą „wyższego
rzędu”. Wówczas, niestety wstajemy, ale nie odzywamy się do pieska, bo w
przyszłości budziłby nas dla towarzystwa, aby „pogadać”.
Dodać należy, że istnieje możliwość nauczenia pieska załatwiania się „na
komendę”. Polega to na tym, że gdy piesek załatwia się, my wypowiadamy
kilkakrotnie odpowiednie, wybrane dowolnie słowo. Może być to np. „siusiu”
albo „kaj, kaj, kaj” od słowa „si…kaj” Po czym nagradzamy pieska
smakołykiem. Po jakimś czasie, gdy już nastąpi odpowiednie skojarzenie
słowno- czynnościwe…, piesek zrobi siusiu na nasze życzenie, choć pewnie
nie po to by go spełnić… ale by dostać smakołyk.
Nauka pozostawania z samym sobą
Nabycie przez pieska umiejętności bezstresowego, kilkugodzinnego
pozostawania w samotności domowej, staje się czasem, dla każdego
właściciela psa, wartością niezwykle pożądaną i bezcenną. Psy są jednak z
natury zwierzętami stadnymi i dlatego przygotowanie ich do właściwego
zachowania w czasie pozostawania z samym sobą w warunkach domowych jest
zabiegiem niezwykle trudnym, ale na pewno możliwym. Wymaga to jednak wielu
złożonych zabiegów, uciążliwych ćwiczeń, treningów, dużej cierpliwości i
konsekwencji.
Już po ukończeniu 9-10 tygodni, powinniśmy starać się uczyć pieska
samodzielności i liczenia na własne siły. W naturze robi to matka i
rodzeństwo. Gdy piesek ma już swój dobrze rozpoznawalny „kąt” w postaci
klatki bądź innego legowiska, możemy wtedy rozpocząć naukę pozostawania
sam na sam z samym sobą. Na początku, gdy widzimy, że piesek jest już
zmęczony zabawą i zbliża się faza snu, układamy go w legowisku i
wychodzimy zamykając drzwi. Nie reagujemy na wielce prawdopodobne, głośne
protesty z jego strony. Po pewnej chwili zaśnie na pewno, bo jest zmęczony
i senny. Po zaśnięciu otwieramy drzwi, ale pozostajemy w domu, by po
przebudzeniu nie stresować go dodatkowo, a także po to by wyjść z nim, gdy
poprosi o toaletę.
Po zaobserwowaniu pozytywnych efektów, tak rozumianej serii ćwiczeń
wstępnych, można i trzeba przejść teraz do zadań trudniejszych. Powinny
one polegać na próbach pozostawiania pieska w czasowym odosobnieniu, także
i wtedy, gdy nie czuje się on senny i nie jest także zmęczony. Tego typu
ćwiczenia należy powtarzać w różnych wariantach, stosownie do warunków i
okoliczności, przedłużając stopniowo czas ich trwania, aż do uzyskania
zamierzonego efektu. Wówczas nasz piesek, spokojnie i bezstresowo będzie
znosił naszą nieobecność, przez co najmniej kilka godzin. Pamiętajmy
jednak o tym, że zawsze przed pozostawieniem pieska na dłuższy czas,
powinniśmy wyjść z nim na spacer, by mógł się wybiegać. Oczywiście po
naszym powrocie, także należy mu się tego typu relaks.
Nauka tak trudnej, ale jakże cennej umiejętności naszego kochanego pieska,
powinna przebiegać podczas naszej obecności w domu, zwłaszcza w okresie
początkowym. Mamy wówczas możliwość obserwowania zachowań pieska i
ewentualnego, odpowiedniego reagowania w sytuacjach koniecznych.
Musimy jeszcze wiedzieć, że nie możemy karcić pieska wówczas, gdy po
powrocie zauważymy wyrządzone szkody, bo i to niestety zdarzyć się może.
On tego zwyczajnie nie zrozumie i będzie kojarzył nasze powroty z
dolegliwymi przykrościami a wtedy z mętlikiem w głowie zacznie nas unikać.
Wyposażenie – sugerowane minimum
1. Miski
metalowe na karmę i wodę - średniej wielkości, możliwie wąskie, ale
głębokie.
2. Obroża
skórzana lub pleciona - dł. 45 cm dla dorosłego i druga, odpowiednio
mniejsza (35 cm) dla pieska dorastającego.
3. Smycz
skórzana zwykła.
4. Smycz
zwijana – linka lub taśma, dł. 5 lub 8 m.
5. Akcesoria
pielęgnacyjne – twarda szczotka nylonowa, rękawico-szczotka gumowana do
wyciągania martwego włosia oraz bardzo gęsta szczotka
druciana do wiosennego wyczesywania podszorstka.
6. Kennel
Klatka - Dog 3 (wielkość uniwersalna) - jako bezpieczny azyl domowy psa
oraz do podróży samochodowych (najtaniej w Allegro) - o kennel klatce na:
www.karusek.com.pl
7. Materacyk
do kennel klatki, przydatny w późniejszym wieku pieska a tymczasem dwa
małe kocyki na wymianę.
8. Dużo różnych
psich zabawek, zwłaszcza z twardej „niezniszczalnej” gumy. Sucha skóra,
gruba kość cielęca, czysta rękawica itp. do zgryzania, zwłaszcza w
okresie zmiany uzębienia.
Zdrowie i higiena
1. Preparat w
aerozolu lub w płynie, przeciwko pchłom i kleszczom – co 3-4 miesiące,
zwłaszcza kwiecień maj oraz wrzesień, październik.
2. Płyn do
okresowego czyszczenia uszu (ucho zewnętrzne!). Najskuteczniej, nanieść
2-3 krople na pędzelek szkolny i oczyścić liczne zakamarki małżowiny
usznej.
3. Szczepienia
profilaktyczne – pierwsze po sześciu tygodniach, następne w zależności
od uznania danego lekarza. Psy dorosłe – raz na 2 lata (wścieklizna –
raz na rok, z obowiązku ustawowego.
4. Odrobaczanie
profilaktyczne.
Do 3 miesięcy - co 2
tygodnie.
Od 3 do 6 miesięcy -
co miesiąc.
Powyżej 6 miesięcy -
co pół roku.
Środek – np., PRATEL,
jedna tabletka na 10 kg wagi psa.
5. Nożyce do
ewentualnego skracania pazurów – gilotynka. Średnio, raz na miesiąc –
nie dotyczy psów, które dużo biegają po twardym podłożu.
Karmienie
1. Najlepiej i
najwygodniej, zbilansowana, dobrej jakości karma sucha (np. Purina,
Bosch, Acana, Nutra Nuggets, Royal ) – najtaniej w TELEKARMIE:
www.telekarma.pl
Można oczywiście
przygotowywać posiłki w sposób tradycyjny (psy nawet tak wolą), ale
należy wówczas zapewnić odpowiednią różnorodność składników pokarmowych
oraz ich właściwe zbilansowanie, co nie jest łatwe.
2. Częstotliwość
karmienia:
1 do 4 miesięcy – 4
razy dziennie,
5 do 9 miesięcy – 3
razy,
Powyżej 9 m-cy - 2
razy dziennie.
3. Orientacyjne dawki
dzienne, karmy suchej w poszczególnych miesiącach:
- 2 m-ce - 150
gramów
- 3 -
250
- 4 do 5 - 350-
400
- 6 do 9 - 350
- 10 do 12 - 300
- po 12 - około 200
- 250 gramów dziennie (100 gramów to około 6 czubatych łyżek).
Należy pamiętać, że piesek wzrasta i rozwija się jeden raz w życiu i
zawsze, ale zwłaszcza w tym okresie nie należy oszczędzać na ilości i
jakości karmy. Nie wolno jednak dopuścić do tzw. przekarmienie, które
tylko w okresie dorastania nie stwarza zagrożenia, ale w wieku dorosłym,
może być poważnym problemem.Dorosły beagle jest „ciągle głodny” i
stwarza wrażenie, że mógłby zjeść kilka razy więcej niż otrzymuje.
Trzeba mieć jednak „twarde serce” i konsekwentnie stosować niezbędne
rygory karmienia, a wszystko to oczywiście dla dobra pieska, choć
zdecydowanie wbrew jego woli. Przekarmienie w wieku dorosłym beagle’a
groziłoby utratą jego walorów użytkowych, wizualnych a także zdrowotnych.
Dawki dzienne uzależniać miedzy innymi, od jakości karmy, aktywności
ruchowej psa, jego stanu kondycyjnego, ogólnego wizerunku itp. – żebra
psa i jego guzy biodrowe, nie powinny być widoczne, ale powinny być
zdecydowanie wyczuwalne.
Piesek karmiony karmą suchą, po jej spożyciu może odczuwać wrażenie
niedosytu, ale należy pamiętać, że karma sucha pęcznieje w przewodzie
pokarmowym.
Przy ewentualnych rozwolnieniach, podawać kleik z ryżu i marchwiankę a
przy zaparciach – otręby pszenne.W okresie wzrostu, stosować preparaty
witaminowo-wapniowo-fosforowe w uzgodnieniu z lekarzem weterynarii.