Strona Główna!O rasieSzczeniętaGaleriaKontakt
Witamy!

 

SZCZENIĄTA BEAGLE

 

Szczenięta z poprzedniego miotu znalazły już swoje własne domy...

 

Następny miot spodziewany jest wczesną wiosną, ze skojarzenia

doskonałej i sprawdzonej pary rodzicielskiej

BAYARD - SYDNEY

 
                                       
Potencjalna para rodzicielska
(Szczenięta tej pary z lat poprzednich - zdjęcia na podstronie głównej oraz poniżej)
 
 

Zapraszamy zainteresowanych miłośnikow rasy

Przyjmujemy wstępne zamówienia

Tel: 784 018 266

UWAGA!

     Wstępna rezerwacja nie ma charakteru wiążącego dla żadnej ze stron. Może natomiast decydować o możliwości i kolejności wyboru szczeniąt w stosownym okresie ich rozwoju.

UWAGA! - dla mniej wtajemniczonych.

Posiadanie psa z rodowodem, umożliwia branie udziału w wystawach choć nie nakłada na właściciela takiego obowiązku. Daje natomiast gwarancję czystości i oryginalności rasy, gwarancję biologicznego pochodzenia psa oraz gwarancje - co chyba najważniejsze - pokoleniowego eliminowania chorób genetycznie uwarunkowanych.

 
 
 
 
 
 
 
 
PONIŻEJ PREZENTUJEMY
wybrane zdjęcia szczeniąt urodzonych w latach poprzednich
 
 

Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć!

_foty/sz5.jpg 

Tak się bawią i wychowują - i kto tu kogo... bardziej lubi?

 

 

 

 

Nie ma to jak w kontakcie z naturą i ... w dobrym towarzystwie!

 

 

 

 

Wychowawcze aspekty kontaktu z przyrodą...

 

 

Najlepiej smakuje w plenerze - miot "P" 2011

 

 

_foty/sz6.jpg 

Miot "K" 2009 - 5 tygodni, o. BAYARD, m. SYDNEY

 

 

Pełny relaks - Miot "K" 2009, o.Bayard, m.Sydney

 

 

Nauka... wzajemnych relacji - miot "M" 2010

 

 

Czas odpoczynku i zabawy - miot "M" 2010

 

Czas odpoczynku i przemyśleń...- szczenięta 2011

 

Piękna sunia PRESJA, o. Bayard, m. Sydney - 2011

 

Piesek PERFEKT - 2011

 

Piękny okaz ... i budujące uczucie satysfakcji... hodowcy.

 

 

 

Absolutna zgodność zainteresowań...

 

 

i ... różnica poglądów

 

 

METEOR w pozycji poznawczej

 

 

Metaxa 5tyg. - o. Bayard, m. Sydney

 

Najka 7 tyg. 2010r. - o. Bayard, m. Queen

 

Najka 5tyg. 2010r. - o. Bayard, m. Queen

 

_foty/a001.jpg 

SYDNEY karmiąca i wychowująca - 2009

 

Queen z dziećmi - 2004

 

Dwie suczki i piesek, 2004 - 8 tyg. o. EMMET, m. QUEEN



Piesek SEYDORF - 10 tyg.



Dwa pieski i dwie suczki, 2004 - 8 tyg. o.Emmet, m.Queen



Piesek BACARD - 4 tyg.



Piesek BROCER - 5 tyg.

Piękny okaz... to jest to! - o.Bayard, m. Sydney

 

Pierwsze doświadczenia...

Piesek DAKAR - 6 tyg.

 

...w zgodzie i bez prowokowania agresji - 5 tyg o.Bayard, m.Sydney (2009)

 

Tu każdy ma swoje... i co ważne, że wiadomo ile zjadł - 2009

 

Efekty hodowli i... nieukrywana satysfakcja hodowcy, to jest to!!!

 

.

Jak pieski wybierają... swoją przyszłą PANIĄ i swojego PANA - 2005

 

.

Przemiły i grzeczny - 8 tygodni

 

 

Dwie sunie - 7 tyg. o. Bayard, m. Queen

 

Przepiękny, towarzyski i kontaktowy - 10 tyg.

 

 

Niewymuszona postawa "zasadnicza" - 6 tyg. o.Bayard, m. Queen

 

 

Plenerowe przebudzenie - 5 tyg.


Smacznie i grzecznie

 

Każdy ma ... swoje

 

 

 

 

  

 

  

WYCHOWYWANIE PSA – wskazówki praktyczne

Uwagi ogólne

Przyjmując pieska do swojego domu, powinniśmy mieć świadomość tego, że staje się on członkiem naszej, szeroko rozumianej, rodziny. Będzie miał swoje prawa i obowiązki a naszym zadaniem będzie teraz sprawić, by w miarę swojego rozwoju, zechciał przyjmować nasze przekazy, nie tylko do swojej wiadomości ale także do posłusznego wykonywania.

Dla jego i dla naszego dobra, powinien on zajmować w hierarchii tej rodziny, szczebel najniższy. Będzie wówczas z przyjemnością i ku naszej radości, wykonywać dane polecenia i nie będzie odczuwał potrzeby narzucania nam swojej woli.

Ze względów praktycznych, od początku piesek powinien mieć swój kojec (min. 2 m2 wydzielonej powierzchni na legowisko i toaletę) - najwygodniej z gotowych segmentów. Konieczna jest również „budka, najlepiej w postaci transportowej klatki plastikowej lub metalowej o wielkości pozwalającej na swobodną postawę stojącą i nieskrępowany obrót. Zarówno kojec jak i klatka, nigdy nie powinny kojarzyć się pieskowi z karą, a najwyżej z koniecznością przejściowego odosobnienia i przede wszystkim z bezpiecznym azylem. Klatka spełniająca tzw. instynkt nory.

Równocześnie z przekonywaniem pieska do kojca i klatki, przebiega jego nauka do zachowania czystości. Nauka niezwykle ważna z powodów praktycznych, będąca oddzielnym zagadnieniem wychowawczym naszego ukochanego pieska.

Po zaakceptowaniu kojca i klatki, można teraz, jeśli tylko to konieczne, rozpocząć przyuczanie pieska do niełatwej umiejętności "bezbolesnego" przebywania z samym sobą.

Należy ponad wszystko pamiętać, że argument „kija” w stosunku do „marchewki” ma się u beagle’a tak, jak 1 : 9! Nic nie ma tu mocy bardziej przekonywającej i nic nie działa bardziej skutecznie od „marchewki”.

 

Nauka czystości

Ośmiotygodniowy piesek, siusia zawsze po przebudzeniu, po jedzeniu i po zabawie. Kupki natomiast w ilości kilka na dobę, pojawiają się z reguły w kilkanaście minut po jedzeniu. Tak, czy owak, średnia „niebezpieczna” to około 1 raz na godzinę.

Tuż po przebudzeniu, piesek obwąchuje otoczenie i kręci się w poszukiwaniu toalety.  Aby zapobiec „nieszczęściu”, należy w początkowych fazach przyuczania, delikatnie pochwycić pieska na ręce. W tym bowiem położeniu, piesek instynktownie  powstrzymuje się… a to pozwala bezpieczne przenieść go na właściwe miejsce. Tym miejscem może być np. „toaleta ogrodowa” a w okresach tygodniowej kwarantanny, po szczepieniach, mogą być to np. gazety rozłożone przy drzwiach wyjściowych. W dalszych doświadczeniach starajmy się jednak aby piesek w drodze do toalety sam szedł za nami. Będzie to bardziej właściwe ze względu na powstawanie u niego ukierunkowanych skojarzeń a w konsekwencji, pożądanych  nawyków. Pamiętajmy, że tzw. „przypadkowe nieszczęścia” zdarzać się mogą tylko w wyniku naszego niedopatrzenia a nie z winy pieska. Nie wolno karcić go po fakcie, gdy już się załatwił, bo nie będzie wiedział o co chodzi. Natomiast w czasie trwania tej naturalnej czynności, można i trzeba wyrazić słowną dezaprobatę z jednoczesnym przeniesieniem pieska na właściwe miejsce i …tam pochwalić. Trzeba przy tym zachować właściwy umiar, by przypadkiem nie zrozumiał, że siusianie jest w ogóle zabronione. Będzie nas wówczas unikał i osiągniemy efekt odwrotny od zamierzonego.

Wszelkie niezamierzone „przypadki” neutralizować należy roztworem octu. Zapach pozostawić można, lub nawet celowo nanieść tuż przy drzwiach wyjściowych, bo jeśli już piesek w wyniku naszego niedopatrzenia, musiałby załatwić się w domu, to niech to będzie właśnie przy drzwiach. One najlepiej kojarzą się z koniecznością wyjścia do toalety ogrodowej. Będzie w tym przynajmniej jakiś aspekt edukacyjny. Wykładanie gazet w przestrzeni bytowej pieska, należy w tym okresie stopniowo eliminować, ponieważ przydatne ongiś…, wywołują teraz niepożądane skojarzenia.

Nocne pobudki należy w zasadzie ignorować, chyba, że wywołane są potrzebą „wyższego rzędu”. Wówczas, niestety wstajemy, ale nie odzywamy się do pieska, bo w przyszłości budziłby nas dla towarzystwa, aby „pogadać”.

Dodać należy, że istnieje możliwość nauczenia pieska załatwiania się „na komendę”. Polega to na tym, że gdy piesek załatwia się, my wypowiadamy kilkakrotnie odpowiednie, wybrane dowolnie słowo. Może być to np. „siusiu” albo „kaj, kaj, kaj” od słowa „si…kaj” Po czym nagradzamy pieska smakołykiem. Po jakimś czasie, gdy już nastąpi odpowiednie skojarzenie słowa z czynnością…, piesek zrobi siusiu na nasze życzenie, choć pewnie  nie po to by go spełnić… ale by dostać smakołyk.

 

Nauka pozostawania z samym sobą

Nabycie przez pieska umiejętności bezstresowego, kilkugodzinnego pozostawania w samotności domowej, staje się czasem dla każdego właściciela psa, wartością niezwykle pożądaną i bezcenną. Psy są jednak z natury zwierzętami stadnymi i dlatego przygotowanie ich do właściwego zachowania w czasie pozostawania z samym sobą w warunkach domowych jest zabiegiem niezwykle trudnym, ale na pewno możliwym. Wymaga to jednak wielu  ćwiczeń, treningów, cierpliwości i konsekwencji.

Już po ukończeniu 9-10 tygodni, powinniśmy starać się uczyć pieska samodzielności i liczenia na własne siły. W naturze robi to matka i rodzeństwo. Gdy piesek ma już swój dobrze rozpoznawalny „kąt” w postaci klatki bądź innego legowiska, możemy wtedy rozpocząć naukę pozostawania sam na sam z samym sobą. Na początku, gdy widzimy, że piesek jest już zmęczony zabawą i zbliża się faza snu, układamy go w legowisku i wychodzimy zamykając drzwi. Nie reagujemy na wielce prawdopodobne, głośne protesty z jego strony. Po pewnej chwili zaśnie na pewno, bo jest zmęczony i senny. Po zaśnięciu otwieramy drzwi, ale pozostajemy w domu, by po przebudzeniu nie stresować go dodatkowo, a także po to by wyjść z nim, gdy poprosi o toaletę.

Po zaobserwowaniu pozytywnych efektów, tak rozumianej serii ćwiczeń wstępnych, można i trzeba przejść teraz do zadań trudniejszych. Powinny one polegać na próbach pozostawiania pieska w czasowym odosobnieniu, także i wtedy, gdy nie czuje się on senny i nie jest także zmęczony. Tego typu ćwiczenia należy powtarzać w różnych wariantach, stosownie do warunków i okoliczności, przedłużając stopniowo czas ich trwania, aż do uzyskania zamierzonego efektu. W nagrodę za włożony trud, nasz piesek, spokojnie i bezstresowo będzie znosił naszą nieobecność, przez co najmniej kilka godzin. Pamiętajmy jednak o tym, że zawsze przed pozostawieniem pieska na dłuższy czas, powinniśmy wyjść z nim na spacer, by mógł się wybiegać. Oczywiście po naszym powrocie, także należy mu się tego typu relaks.

Nauka tak trudnej, ale jakże cennej umiejętności naszego kochanego pieska, powinna przebiegać podczas naszej obecności w domu, zwłaszcza w okresie początkowym. Mamy wówczas możliwość obserwowania zachowań pieska i ewentualnego, odpowiedniego reagowania w sytuacjach koniecznych.

Musimy jeszcze wiedzieć, że nie możemy karcić pieska wówczas, gdy po powrocie zauważymy wyrządzone szkody, bo i to niestety zdarzyć się może. On tego zwyczajnie nie zrozumie i będzie kojarzył nasze powroty z dolegliwymi przykrościami a wtedy z mętlikiem w głowie zacznie nas unikać.

 

Wyposażenie – sugerowane minimum

1.        Miski metalowe na karmę i wodę - średniej wielkości, możliwie wąskie, ale głębokie.

2.        Obroża skórzana lub pleciona - dł. 45 cm dla dorosłego i druga, odpowiednio mniejsza (35 cm) dla pieska dorastającego.

3.        Smycz skórzana zwykła.

4.       Smycz zwijana – linka lub taśma, dł. 5 lub 8 m.

5.       Akcesoria pielęgnacyjne – twarda szczotka nylonowa, rękawico-szczotka gumowana do wyciągania   martwego włosia oraz bardzo gęsta szczotka druciana do wiosennego wyczesywania podszorstka.

6.        Plastikowa klatka transportowa lub tzw. kennelklatka metalowa - Dog 3 (wielkość uniwersalna dla beagle dorosłego - 76 x 53 x 60 cm ) - jako bezpieczny azyl domowy psa oraz do podróży samochodowych (najtaniej w Allegro) - o kenneklatce na: www.karusek.com.pl

7.        Materacyk do kennel klatki, przydatny w późniejszym wieku pieska a tymczasem dwa małe kocyki na wymianę.

8.       Dużo różnych psich zabawek, zwłaszcza z twardej „niezniszczalnej” gumy. Sucha skóra, gruba kość cielęca, czysta rękawica itp. do zgryzania, zwłaszcza w okresie zmiany uzębienia.

 

Zdrowie i higiena

1.       Preparat w aerozolu lub w płynie, przeciwko pchłom i kleszczom – co 3-4 miesiące, zwłaszcza kwiecień maj oraz wrzesień, październik.

2.       Płyn do okresowego czyszczenia uszu (ucho zewnętrzne!). Najskuteczniej, nanieść 2-3 krople na pędzelek szkolny i oczyścić liczne zakamarki małżowiny usznej.

3.       Szczepienia profilaktyczne – pierwsze po sześciu tygodniach, następne w zależności od uznania danego lekarza. Psy dorosłe – raz na 2 lata (wścieklizna – raz na rok, z obowiązku ustawowego).

4.       Odrobaczanie profilaktyczne.

Do 3 miesięcy - co 2 tygodnie.

Od 3 do 6 miesięcy - co miesiąc.

Powyżej 6 miesięcy - co pół roku.

Środek – np. PRATEL, jedna tabletka na 10 kg wagi psa.

Uwaga - nie należy odrobaczać na 10 dni przed szczepieniem i 2 tyg. po szczepieniu.

5.       Nożyce do ewentualnego skracania pazurów – gilotynka. Średnio, raz na miesiąc – nie dotyczy psów, które dużo biegają po twardym podłożu.

 

Karmienie

1. Najlepiej i najwygodniej, zbilansowana, dobrej jakości karma sucha (np. Purina, Bosch, Acana, Nutra Nuggets, Royal ) – najtaniej w TELEKARMIE: www.telekarma.pl Można oczywiście przygotowywać posiłki w sposób tradycyjny (psy nawet tak wolą), ale należy wówczas zapewnić odpowiednią różnorodność składników pokarmowych oraz ich właściwe zbilansowanie, co nie jest łatwe.

2. Częstotliwość karmienia:

Od 2 do 6 m-cy -  3 razy dziennie,

Powyżej  6 m-cy  - 2 razy dziennie.

 

3. Orientacyjne dawki dzienne, karmy suchej w gramach:

- do 3 m-cy             - 150g

- od 3 do 6 m-cy      - 200 g

- od 6 do 12 m-cy     - 250 g

- po 12   - około 200 - 250 gramów dziennie (100 gramów karmy suchej to około 6 czubatych, dużych łyżek).

Do pół roku, kiedy piesek intensywnie rozwija się i jest karmiony gotową karmą suchą, można mu pozwolić by zjadał jej do woli - trzy razy dziennie. Pozostałą resztę zabieramy po około 10 minutach i do następnego karmienia zabezpieczamy stały dostęp do świeżej wody. Nie ma tu raczej, niebezpieczęństwa tzw. przekarmienia. Młody beagle, w przeciwieństwie do dorosłego nie zjada "na zapas" lecz tyle, ile rozwijający się organizm potrzebuje. Od tej reguły są jednak odstępstwa. Znane są przypadki kiedy piesek pow. 3 m-cy  zjada zbyt duże ilości i wówczas koniecznym stają się stosowne ograniczenia. Generalnie należy przyjąć zasadę stosowania się do dawek dziennych określonych przez producenta danej karmy.

        Prawie każdy dorosły beagle jest „ciągle głodny” i stwarza wrażenie, że mógłby zjeść kilka razy więcej niż otrzymuje. Trzeba mieć jednak „twarde serce” i konsekwentnie stosować niezbędne rygory karmienia, a wszystko to oczywiście dla dobra pieska, choć zdecydowanie wbrew jego woli. Przekarmienie w wieku dorosłym beagle’a groziłoby utratą jego walorów użytkowych, wizualnych a także zdrowotnych.

      Dawki dzienne uzależniać miedzy innymi, od jakości karmy, aktywności ruchowej psa, jego stanu kondycyjnego, ogólnego wizerunku itp. – żebra psa i jego guzy biodrowe, nie powinny być widoczne, ale powinny być zdecydowanie wyczuwalne.

        Piesek karmiony karmą suchą, po jej spożyciu może odczuwać wrażenie niedosytu, ale należy pamiętać, że karma sucha pęcznieje w przewodzie pokarmowym.

       Przy ewentualnych rozwolnieniach, podawać kleik z ryżu i marchwiankę ewentualnie nifuroxazyd a przy zaparciach – otręby pszenne. W okresie wzrostu, stosować preparaty witaminowo-wapniowo-fosforowe w uzgodnieniu z lekarzem weterynarii.

W przypadku przechodzenia na inny rodzaj karmy, dla uniknięcia ewentualnych problemów z przewodem pokarmowym, należy czynić to stopniowo w przeciągu jednego tygodnia.

 

 


 

 



 

Wykonanie: Arsnet.pl